Wróć do listy

eSzkolenie ''Cukrzyca – podstępny zabójca''

0% ukończone
0/0 Etapy(ów)
Zagadnienie 3 z 4
W trakcie

Rodzinne historie znaczone cukrem

[vc_row][vc_column][vc_custom_heading text=”Rodzinne historie znaczone cukrem, czyli jak wprowadziliśmy konia trojańskiego?” font_container=”tag:h2|font_size:48|text_align:left” google_fonts=”font_family:Open%20Sans%3A300%2C300italic%2Cregular%2Citalic%2C600%2C600italic%2C700%2C700italic%2C800%2C800italic|font_style:300%20light%20regular%3A300%3Anormal” css_animation=”none” css=”.vc_custom_1519919011812{padding-right: 60px !important;padding-left: 60px !important;}”][vc_empty_space][vc_separator color=”green” border_width=”5″ el_width=”20″ css_animation=”bounceInLeft”][vc_empty_space][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column width=”1/2″][vc_single_image image=”1114″ img_size=”large” style=”vc_box_rounded” css_animation=”none”][/vc_column][vc_column width=”1/2″][vc_column_text css_animation=”bounceInRight”]Zawsze lubiłem wszystko zaplanować z odpowiednim wyprzedzeniem. Skrupulatnie przeliczyć wszystkie za i przeciw. Prosto ale konkretnie załatwić sprawę do końca. Długo szukałem swojej drugiej połówki, pewnie z powodu moich konserwatywnych poglądów.[/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”bounceInRight”]Ania jest cudowna, choć nie mówię jej tego zbyt często. Też jest tradycjonalistką. Poukładaliśmy życie doskonale. Pracujemy, mamy dwoje dzieci – Magdę i Piotra. Mieszkamy za miastem w niewielkim domku pod lasem – czyste powietrze. Kawałek dalej płynie rzeka. Miło usiąść na werandzie, sięgnąć po zimne piwko i kiełbasę z grilla. Jakiś wewnętrzny głos zawsze mi mówił, że należy wszystko odpowiednio dobrze zaplanować żeby osiągnąć sukces. Tak też robiłem i trudno było mnie czymkolwiek zaskoczyć.

Ale…, życie pisze przedziwne scenariusze.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_empty_space][vc_separator color=”green” border_width=”5″ el_width=”20″ css_animation=”bounceInLeft”][vc_custom_heading text=”Przykład bardzo prawdopodobny, notowany w wielu przypadkach. Złudna cisza, niby spokój, w naszym przekonaniu unormowane życie – praca (ponad normę), dom (całkowity brak aktywności fizycznej). I nagle, niby od niechcenia coś zaprząta nasze myśli i zachowania. ” font_container=”tag:h2|font_size:36|text_align:center” google_fonts=”font_family:Open%20Sans%3A300%2C300italic%2Cregular%2Citalic%2C600%2C600italic%2C700%2C700italic%2C800%2C800italic|font_style:300%20light%20regular%3A300%3Anormal” css_animation=”fadeInLeftBig”][vc_empty_space][vc_separator color=”green” border_width=”5″ el_width=”20″ css_animation=”bounceInLeft”][vc_empty_space][/vc_column][/vc_row][vc_row full_width=”stretch_row” gap=”15″ full_height=”yes” columns_placement=”top” content_placement=”middle” parallax=”content-moving-fade” css=”.vc_custom_1519919153651{background-color: #f7f7f7 !important;background-position: center;background-repeat: no-repeat !important;background-size: cover !important;}”][vc_column width=”1/2″][vc_single_image image=”1112″ img_size=”large” style=”vc_box_rounded”][/vc_column][vc_column css_animation=”bounceIn” width=”1/2″ css=”.vc_custom_1519919206441{padding-top: 20px !important;padding-right: 20px !important;padding-bottom: 20px !important;padding-left: 20px !important;}”][vc_column_text css_animation=”bounceInLeft”]Pamiętam jak dziś. To było lato. Początek urlopu.

Zaplanowaliśmy tydzień w domu, a następny nad Bałtykiem. Od pewnego czasu – nie wiem jak długo to trwało – zauważyłem, że sporo piję – woda, napoje. Uznałem to za naturalne, bo przecież było ciepło. Jak również to, że pewnie dlatego się bardziej pocę. Za to udało mi się zrzucić chyba z siedem kilogramów, co przy moich 175 centymetrach wzrostu i wadze około 95 kilogramów powiedzmy ma wymierne znaczenie.

Spadek wagi i ogólne zmęczenie, to pewnie też z powodu nawału pracy. No i od tego patrzenia w ekran siadły mi trochę oczy – musiałem zacząć, jak wielu „czterdziestoparolatków” korzystać z okularów. Ostanie dwa lata to istne szaleństwo. Awans i orka od rana do wieczora, najczęściej bez śniadania i z późną kolacją.

Na szczęście w pobliżu otworzyli taki „Fast Kebab”. Można było szybko przekąsić coś gorącego w trakcie dnia i wziąć coś słodkiego do biurowej kawy.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_empty_space][vc_separator color=”green” border_width=”5″ el_width=”20″ css_animation=”bounceInLeft”][vc_custom_heading text=”W weekendy zawsze planowaliśmy rodzinny relaks i odstresowanie się – w sobotę wspólne wypady do galerii handlowej, obiad w tamtejszej pizzerii, a sobotni wieczór przy grillu z moim ulubionym zimnym piwkiem. Niedziela to dzień odpoczynku, choć pod wieczór wracał już stres związany z poniedziałkiem. Jednak wszystko było odpowiednio zaplanowane i nic nie mogło mnie zaskoczyć. ” font_container=”tag:h2|font_size:36|text_align:center” google_fonts=”font_family:Open%20Sans%3A300%2C300italic%2Cregular%2Citalic%2C600%2C600italic%2C700%2C700italic%2C800%2C800italic|font_style:300%20light%20regular%3A300%3Anormal” css_animation=”fadeInLeftBig”][vc_empty_space][vc_separator color=”green” border_width=”5″ el_width=”20″ css_animation=”bounceInLeft”][vc_empty_space][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_raw_js]JTNDc2NyaXB0JTIwdHlwZSUzRCUyMnRleHQlMkZqYXZhc2NyaXB0JTIyJTNFJTBBZnVuY3Rpb24lMjBQb2thelRyZXNjJTI4JTI5JTdCJTBBJTIwJTIwJTIwJTIwdmFyJTIweCUyMCUzRCUyMGRvY3VtZW50LmdldEVsZW1lbnRCeUlkJTI4JTIydHJlc2MlMjIlMjklM0IlMEElMjAlMjAlMjAlMjB4LnN0eWxlLmRpc3BsYXklMjAlM0QlMjAlMjJibG9jayUyMiUzQiUwQSUyMCUyMCUyMCUyMHglMjAlM0QlMjBkb2N1bWVudC5nZXRFbGVtZW50QnlJZCUyOCUyMnByenljaXNrJTIyJTI5JTNCJTBBJTIwJTIwJTIwJTIweC5zdHlsZS5kaXNwbGF5JTIwJTNEJTIwJTIybm9uZSUyMiUzQiUwQSUyMCUyMCUyMCUyMGRvY3VtZW50LmdldEVsZW1lbnRCeUlkJTI4JTIydHJlc2MlMjIlMjkuc2Nyb2xsSW50b1ZpZXclMjglN0JibG9jayUzQSUyMCUyMnN0YXJ0JTIyJTJDJTIwYmVoYXZpb3IlM0ElMjAlMjJzbW9vdGglMjIlMkMlMjBpbmxpbmUlM0ElMjAlMjJuZWFyZXN0JTIyJTdEJTI5JTNCJTBBJTdEJTBBJTIwJTNDJTJGc2NyaXB0JTNF[/vc_raw_js][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_btn title=”Kiedyś trzeba zrobić te badania…” style=”flat” color=”primary” size=”lg” align=”center” button_block=”true” custom_onclick=”true” custom_onclick_code=”PokazTresc()” el_id=”przycisk”][/vc_column][/vc_row][vc_section css_animation=”none” el_id=”tresc” el_class=”tresc”][vc_row][vc_column][vc_empty_space][/vc_column][/vc_row][vc_row full_width=”stretch_row” css=”.vc_custom_1519988866605{background-color: #f7f7f7 !important;}”][vc_column][vc_empty_space][vc_separator color=”green” border_width=”5″ el_width=”20″ css_animation=”bounceInLeft”][vc_custom_heading text=”Podczas urlopu chciałem też zrobić badania okresowe – żeby nie tracić czasu. Szef dał mi skierowanie do lekarza medycyny pracy. Najpierw jednak badania w laboratorium. Żartowałem z pielęgniarką, która pobierała mi krew i przyznałem się jej, że już kilka lat nie robiłem badań krwi – zawsze udało mi się jakoś to ominąć. Z braku czasu oczywiście. Wyniki odebrałem kilka godzin później. Oczywiście zaplanowałem, aby ogarnąć to w ciągu jednego dnia, toteż na popołudnie umówiłem się z lekarzem rodzinnym. ” font_container=”tag:h2|font_size:36|text_align:center” google_fonts=”font_family:Open%20Sans%3A300%2C300italic%2Cregular%2Citalic%2C600%2C600italic%2C700%2C700italic%2C800%2C800italic|font_style:300%20light%20regular%3A300%3Anormal”][vc_separator color=”green” border_width=”5″ el_width=”20″ css_animation=”bounceInLeft”][vc_empty_space][/vc_column][/vc_row][vc_row full_width=”stretch_row” css=”.vc_custom_1519919632327{background-image: url(https://platforma.kora.pl/wp-content/uploads/2018/03/doktor-maria.jpg?id=1181) !important;}”][vc_column width=”1/2″ css=”.vc_custom_1519919807468{background-color: rgba(0,0,0,0.45) !important;*background-color: rgb(0,0,0) !important;}”][vc_empty_space][vc_custom_heading text=”Doktor Maria – znaliśmy się od kilku lat, jak tylko wprowadziliśmy się do domu pod lasem, bo opiekowała się naszymi dziećmi – spojrzała na mnie i powiedziała.” font_container=”tag:h2|font_size:32|text_align:left|color:%23ffffff” google_fonts=”font_family:Open%20Sans%3A300%2C300italic%2Cregular%2Citalic%2C600%2C600italic%2C700%2C700italic%2C800%2C800italic|font_style:300%20light%20regular%3A300%3Anormal”][vc_empty_space][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]- Panie Jerzy, dawno się nie widzieliśmy w gabinecie. Przejrzałam wyniki badań i zauważyłam kilka niepokojących rzeczy. Najbardziej jednak zastanawia mnie poziom glikemii.
– A co to takiego? – spytałem.
– Krótko mówiąc ma Pan zbyt wysoki poziom cukru we krwi – 120mg/dl (miligramów na decylitr) – odparła.
– A jaka jest norma? – ciągnąłem rozmowę.
– 70-99mg/dl ( 3.9-5.5 mmol/l) – powiedziała.
– To raptem tylko o 21 więcej – uśmiechając się błysnąłem matematyczną biegłością.
– Ale to już podejrzenie o cukrzycę, o tym jednak porozmawiamy później. Aby cokolwiek zdiagnozować musimy jeszcze poczekać. Póki co jutro rano przyjdzie Pan do przychodni, a pielęgniarka, Pani Ewa, zrobi test obciążenia glukozą – stwierdziła dość stanowczo, po czym dodała – Dzisiaj wyjaśni natomiast, jak się do niego przygotować.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][/vc_section]